piątek, 6 lutego 2009

Mikołaj - niespodzianka

Jak co roku w przedszkolu w okresie Bożego Narodzenia organizowane były Jasełka, podczas których przychodził święty Mikołaj i rozdawał prezenty.
Gdy wszystkie dzieci zebrały się już na sali okazało się, że moich rodziców nie ma. Byłam zrozpaczona, ze łzami w oczach zaczęłam rozglądać się i pytać, ale nikt nie widział mojego taty ani mamy.
Gdy przyszła moja kolej odebrania prezentu, Mikołaj uśmiechnął się do mnie i powiedział cicho znanym mi głosem: "nie płacz, to ja jestem twoim tatą, spotkałem po drodze świętego Mikołaja, który poprosił mnie o pomoc w rozdawaniu dzieciom prezentów, bo ma bardzo dużo pracy w tym roku i nie mogłem mu odmówić".
Były to najpiękniejsze święta w przedszkolu.

Lidka Dziubeła (rocznik '90)

0 komentarze:

Prześlij komentarz