piątek, 6 lutego 2009

Niefortunne ferie

W czasie ferii zimowych, które spędzałam u babci w Płocku, miałam wypadek w wyniku którego znalazłam się w szpitalu. Wówczas miałam sześć lat i byłam bardzo tym wypadkiem przygnębiona.
Cała moja grupa, "Wiewiórki", pod przewodnictwem s.Małgosi wspierała mnie duchowo i pomogła mi przetrwać te trudne chwile.
W szpitalu przeleżałam miesiąc, podczas mojej hospitalizacji, a później rehabilitacji siostra nagrywała i przysyłała mi przez moich rodziców wiele kaset magnetofonowych z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia oraz relacje dzieci z życia przedszkola.
Dostałam także stosy laurek, które mam po dzień dzisiejszy.
Gdy wróciłam po rekonwalescencji do przedszkola grupa powitała mnie ciepło i radośnie.
Bardzo mnie cieszyło, że mogę spędzić wreszcie choć jeden dzień z dziećmi i siostrami.

Lidka Dziubeła (rocznik '90)

0 komentarze:

Prześlij komentarz