<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033</id><updated>2011-08-02T19:23:03.207+02:00</updated><title type='text'>wspomnienia    z    Przedszkola   Sióstr   Honoratek...</title><subtitle type='html'>Rodzice i absolwenci Przedszkola Sióstr Honoratek w Łodzi wspominają dni dawno minione i te, które jeszcze przeżywają uczestnicząc w życiu przedszkola.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>14</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-3648716047251720472</id><published>2010-02-22T20:59:00.005+01:00</published><updated>2010-02-22T21:47:38.147+01:00</updated><title type='text'>Magma na zimno, czyli wulkan dla przedszkolaka.</title><content type='html'>O tym, że trzeba będzie wykonać jakiś pokaz dla naszych przedszkolaków dowiedziałem się na początku roku szkolnego od żony, która radośnie poinformowała mnie, że właśnie zgłosiła nas jako chętnych do przygotowywania w przedszkolu małej prezentacji z dziedziny nauk ścisłych, bo przecież kto jak nie my chemicy do tego się lepiej nadaje? Początkowo miałem nieco stracha, bo raz - że dawno nie występowałem publicznie i bałem się, że trema uniemożliwi mi sklecenie prostego zdania, a dwa – bo przed dziećmi w ogóle nigdy nie występowałem i nie wiedziałem czego się spodziewać. Jednak perspektywa pokazu była dopiero mglistym zarysem na horyzoncie, więc na razie nie przejąłem się tym zbytnio i powiedziałem sobie, że jakoś to będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się odwlecze, to nie uciecze i w grudniu siostra Agnes oznajmiła, że nadszedł czas. O rany, to już? - ale słowo się rzekło i trzeba było wziąć się do roboty. Siostra Agnes zaproponowała tematykę geologiczną – zaprezentować coś o wulkanach, pokazać model i nieco dzieciom opowiedzieć. Szybka analiza sytuacji wykonana naprędce w głowie utwierdziła nas w przekonaniu, że chociaż z geologią mamy niewiele wspólnego, to nie jest źle – coś się wykombinuje i może nawet dzieciom (i kierownictwu przedszkola) się spodoba.&lt;br /&gt;Zebranie materiałów teoretycznych było stosunkowo proste. W dobie internetu, Wikipedii i Youtube problemem jest raczej oddzielenie ziarna od plew niż samo znalezienie informacji. Po kilku dniach buszowania w sieci żona znalazła sporo fajnych filmików, przykładową prezentację i masę innych materiałów. Czekał nas trudny proces decyzyjny, co wybrać, a co odrzucić, a co ewentualnie mieć w odwodzie.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LlNoLtZOI/AAAAAAAAQHg/oQ42eJFlJ9k/s1600-h/100_6128.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; FLOAT: right; HEIGHT: 134px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441163322104571106" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LlNoLtZOI/AAAAAAAAQHg/oQ42eJFlJ9k/s200/100_6128.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie ja, korzystając z remontu w moim zakładzie pracy i wiążącej się z tym ogólnej dostępności materiałów budowlanych, zakasałem rękawy i za pomocą bezwodnego siarczanu wapnia (nazywanego potocznie gipsem) i odrobiny wody uformowałem kształt, który po odmalowaniu miał niebawem zapisać się na kartach historii przedszkola w internetowym albumie zdjęć jako model wulkanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LnXGwe2wI/AAAAAAAAQIA/HAZtzzouR0w/s1600-h/100_6125.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 150px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441165683953949442" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LnXGwe2wI/AAAAAAAAQIA/HAZtzzouR0w/s200/100_6125.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LmYhfqVPI/AAAAAAAAQHw/h03Dgx6UzOg/s1600-h/100_6126.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; FLOAT: right; HEIGHT: 148px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441164608799397106" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LmYhfqVPI/AAAAAAAAQHw/h03Dgx6UzOg/s200/100_6126.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Najtrudniejszą część stanowiło skomponowanie mieszanki erupcyjnej. Jako szczęśliwy posiadacz dostępu do laboratorium i substancji chemicznych mogłem pozwolić sobie na eksperymentowanie na tym polu, co wzbudziło spore zainteresowanie kolegów w pracy. Zdradzę, że najlepsze efekty daje użycie mieszaniny kilku gram wodorowęglanu sodu (niegdyś dostępny powszechnie jako sodka) z niewielkim dodatkiem barwnika dostosowanego do koloru magmy, który chcemy uzyskać (może być farba plakatowa). Po umieszczeniu powyższej mikstury w komorze magmowej naszego modelu zalewamy ją szybko niewielką ilością wodnego roztworu kwasu cytrynowego, co skutkuje gwałtowną, lecz krótkotrwałą erupcją. Teraz można dodać troszkę zwykłego płynu do mycia naczyń i ponownie zalać kwaskiem (może być ocet, ale ocet w przeciwieństwie do kwasu cytrynowego ma ostry zapach). Tym razem magma wylewa się powoli i dostojnie sunie po zboczach stożka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy pokaz dla najmłodszych okazał się wielką improwizacją i dopiero to pierwsze rozpoznanie w boju umożliwiło nam rozdzielenie ról: żona lepiej sprawdziła się jako opowiadacz pod ekranem, a ja jako eksperymentator i operator komputera, który przełączał prezentacje multimedialne. Każdy kolejny pokaz szedł lepiej. A po ostatnim czwartym byliśmy już na tyle zgrani, że chcieliśmy założyć firmę 'Pokazy dla przedszkolaków'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żona wpadła na pomysł, żeby mandarynka stanowiła model Ziemi, a sok z mandarynki miał obrazować płynną magmę. Po każdym pokazie częściowo wyciśnięte kawałki mandarynek leżące obok pojemników z mieszaniną erupcyjną, ku przerażeniu opiekunek zostały spałaszowane przez dzieci. Jednak obawy były bezpodstawne, gdyż substancje użyte w modelu były nieszkodliwe dla zdrowia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że te cztery pokazy sprawiły nam sporą satysfakcję, tym bardziej iż miałem wrażenie, że dzieciom także się podobały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Witek Mozga (tata Zosi i Andrzejka z grupy Pszczółek)&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;embed height="267" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" width="400" src="http://picasaweb.google.pl/s/c/bin/slideshow.swf" flashvars="host=picasaweb.google.pl&amp;amp;hl=pl&amp;amp;feat=flashalbum&amp;amp;RGB=0xffffff&amp;amp;feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.pl%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fgodecka%2Falbumid%2F5413584569197807969%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Dpl"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-3648716047251720472?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/3648716047251720472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2010/02/magma-na-zimno-czyli-wulkan-dla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3648716047251720472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3648716047251720472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2010/02/magma-na-zimno-czyli-wulkan-dla.html' title='Magma na zimno, czyli wulkan dla przedszkolaka.'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/S4LlNoLtZOI/AAAAAAAAQHg/oQ42eJFlJ9k/s72-c/100_6128.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-8980906349657181478</id><published>2009-06-30T05:15:00.027+02:00</published><updated>2009-07-02T09:25:23.353+02:00</updated><title type='text'>Moi uczniowie w moim przedszkolu...</title><content type='html'>Z Przedszkolem Sióstr Honoratek jestem związana jako mama jednej z najmłodszych przedszkolaczków - Izy Gejgał, która dołączyła do grona Pszczółek. Opiekunkami tej grupy są dwie przemiłe i bardzo oddane pracy z dziećmi Siostry ( Agnes i Luiza), które przez cały czas zapewniają dzieciom i ich rodzicom wspaniałe atrakcje. Jedną z takich akcji jest cykl „Rodzice czytają dzieciom” . Wielu rodziców brało udział w tym przedsięwzięciu, przygotowując dla dzieci wspaniałe i wyjątkowe bajki i legendy. Po rozmowie z siostrami wpadłam na pomysł przygotowania dla przedszkolaczków przedstawienia przez moich uczniów SP Nr 162 w Łodzi. Ponieważ w tym roku czytane były legendy, wybór padł na „Legendę o królewnie Wisły”. Tematyka była mi bliska, w szkole dzieci na lekcji historii również poznają legendy polskie. Uczniom pomysł się spodobał, bo mogli ponownie wykazać się ciekawymi pomysłami i oczywiście była to inna forma lekcji, na której uczyli się przez zabawę. Chęci i zapału młodym aktorom nie brakowało. Jedyną trudność sprawiało zdyscyplinowanie w uczestnictwie na próbach i ćwiczenie ról. Z obsadą nie było problemu, gdyż chętni byli wszyscy. Trzeba było wybrać odpowiednie osoby, które by sprostały zadaniu. Tutaj wielką pomocą okazała się pani Monika Podpora (wychowawca klasy i polonista), która świetnie rozdzieliła role dzieciom. &lt;em&gt;&lt;span style="color:#993300;"&gt;Wisełka- Ania Skulska, Wiedźma- Ada Stuczyńska, Król- Kuba Stepień, królewicz- Mateusz Pietras, narratorzy – Beatka Stępniewska i Jacek Paśnik.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; Pozostali mieli za zadanie zrobienie dekoracji i przyniesienia potrzebnych rekwizytów i strojów. W pierwszych próbach naszych zmagań wyszło, że oprócz aktorów dobrze by było wprowadzić jakichś statystów by nadać odpowiedni klimat całego przedstawienia. I tak pojawiła się rola &lt;em&gt;&lt;span style="color:#993300;"&gt;drzewa (Dawid Wrzeszcz), wiewiórka (Alicja Niemirska), płaczące kobiety (Klaudia Bartuzel, Anita Nojek), rycerz króla (Kuba Miecznikowski).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;Dla dzieci było to duże wyzwanie, ponieważ w tym czasie odbywały się próby do drugiego przedstawienia w którym brały udział ( rocznica upamiętniająca obchody 3 maja), które było organizowane i wystawiane w szkole. Jednak mimo tego, iż mieli podwójne role do nauki sprostali swojemu zadaniu w obu wypadkach świetnie. Część prób odbywała się po lekcjach większość jednak w czasie przerw między lekcjami i na niektórych zajęciach lekcyjnych. Mimo takiego wysiłku młodzi aktorzy chętnie przychodzili na próby i dobrze się bawili. Wszyscy potraktowali to nasze wspólne przedsięwzięcie dla maluchów bardzo poważnie. Przedstawienie wypadło wspaniale. Byłam bardzo dumna z moich uczniów, bo w czasie ich gry na scenie było widać zaangażowanie i wysiłek jaki w to włożyli. Wszyscy młodzi aktorzy byli po występie bardzo zadowoleni, że odnieśli tak wielki sukces i mogli być w tym dniu podziwiani przez dzieci. Bardzo miłą niespodzianką dla nas była wspaniała gościnność całej kadry Przedszkola, która przygotowała pyszny poczęstunek dla nas. Umożliwiła dzieciom zwiedzanie całego przedszkola. Dzieci uczestniczyły w zajęciach przedszkolaków, na których mogły podziwiać swoje odgrywane postacie na rysunkach dzieci. Młodzi aktorzy starali się zintegrować z przedszkolakami: pokazując im swoje stroje, przebierając w nie młodszych kolegów i koleżanki, bawiąc się z nimi w różne formy zabaw, jak i razem pozowali do zdjęć. Wielu z moich uczniów przypomniało sobie czas w których oni sami chodzili do przedszkola, i jakie to mają miłe wspomnienia z tamtego okresu i chętnie by do tych czasów wrócili. Miła i serdeczna atmosfera, która towarzyszyła nam przez cały czas sprawiła, że dzieci uznały, iż jest to najlepsze Przedszkole jakie może być w Łodzi i chętnie do niego wrócą w przyszłym roku z kolejnym przedstawieniem.&lt;br /&gt;Dla mnie to było również wspaniałe doświadczenie i przeżycie, ponieważ praca nad takimi projektami daje wiele radości oraz zachowuje w naszych sercach cudowne wspomnienia. Wyjątkowe dla mnie jeszcze w tym dniu było to, że ten dzień pracy mogłam spędzić razem z moją małą kruszynką, która nie odstępowała mnie na krok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Agnieszka Gejgał, mamusia Izy z grupy Pszczółki&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed height="267" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" width="400" src="http://picasaweb.google.pl/s/c/bin/slideshow.swf" flashvars="host=picasaweb.google.pl&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;feat=flashalbum&amp;amp;RGB=0xfef6ee&amp;amp;feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.pl%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fgodecka%2Falbumid%2F5343489058588049425%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Den_US"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#990000;"&gt;&lt;strong&gt;Wspomnienia i wypowiedzi uczniów biorących udział w przedstawieniu&lt;br /&gt;„Legenda królewny Wisły”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxc4ZPJ0DI/AAAAAAAAJw8/EZR45NvgJiE/s1600-h/100_7272.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxc4ZPJ0DI/AAAAAAAAJw8/EZR45NvgJiE/s200/100_7272.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353756180953550898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Kuba Stępień&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Moje wspomnienia z przedstawienia są miłe, ponieważ włożyliśmy w to dużo zaangażowania i staraliśmy się, aby podobało się dzieciom. Myślę, że podobało im się tak jak nam się podobało to, że wysłuchali nas w ciszy oraz nas podziwiali. Ich gościna, miły poczęstunek, oraz wiele pięknych prac o nas sprawiło, że to Przedszkole jest najlepszym przedszkolem w Łodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxckxCns-I/AAAAAAAAJw0/u5CL-1BhvKA/s1600-h/100_7238.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxckxCns-I/AAAAAAAAJw0/u5CL-1BhvKA/s200/100_7238.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353755843746051042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Mateusz Pietras&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;Przygotowania były dosyć luźne i przyjemne. Przed występem miałem lekką tremę choć nie było powodów. Zwiedzanie przedszkola było fajne dzieciaki też. Przedstawianie w tym przedszkolu sprawiło mi przyjemność. Próby były fajne tylko żarty podczas prób utrudniały mi koncentracje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxVf7JNILI/AAAAAAAAJwM/xvwTCbfePAQ/s1600-h/100_7249.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353748063977283762" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxVf7JNILI/AAAAAAAAJwM/xvwTCbfePAQ/s200/100_7249.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Alicja Niemirska&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Próby do przedstawienia były ciężkie dla wszystkich aktorów. Często zostawaliśmy po szkole aby zrobić próby. Kiedy pierwszy raz poszliśmy przedstawiać ,,Wisełkę" byłam bardzo zdenerwowana ale okazało się, że wszystko wyszło znakomicie. Siostry Honoratki były bardo miłe tak jak wszyscy w tym przedszkolu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxVCQ6BEBI/AAAAAAAAJwE/zd8URb8AKBU/s1600-h/100_7256.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353747554423083026" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxVCQ6BEBI/AAAAAAAAJwE/zd8URb8AKBU/s200/100_7256.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Jacek Paśnik&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Na początku było ciężko. Trzeba było nauczyć się roli, przygotować stroje i inne gadżety. Ogólnie temat przedstawienia był prosty i łatwo było dostosować się do całego klimatu legendy. Według mnie wszystko poszło tak jak powinno. Wypadliśmy tak jak wszyscy chcieli - &lt;span style="font-size:85%;"&gt;FENOMENALNIE.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxZQwewfrI/AAAAAAAAJwc/xMOej3Ar-HM/s1600-h/100_7268.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxZQwewfrI/AAAAAAAAJwc/xMOej3Ar-HM/s200/100_7268.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353752201463365298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Dawid Wrzeszcz&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Zwiedzanie przedszkola było fajne dzieciaki też. Próby były luźne. Przedstawianie w tym przedszkolu sprawiło mi przyjemność. Ogólnie było fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxdKg3AUbI/AAAAAAAAJxE/vHkXH_HBuOQ/s1600-h/100_7252.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxdKg3AUbI/AAAAAAAAJxE/vHkXH_HBuOQ/s200/100_7252.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353756492237394354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Beata Stępniewska&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy staraliśmy wypaść jak najlepiej potrafimy. Włożyliśmy w to przedstawienie dużo pracy i zaangażowania, ale również świetnie przy tym się bawiliśmy. Początkowo mieliśmy obawy jak wypadniemy, bo na próbach różnie nam to wychodziło zazwyczaj gorzej i pani się denerwowała, ale efekt końcowy wyszedł świetnie i byliśmy dumni. Bardzo się ucieszyliśmy jak nas pani pochwaliła. Atmosfera w przedszkolu była cudowna. Siostry przyjęły nas bardzo miło. Przygotowały dla nas wspaniały poczęstunek, przy którym nas chwaliły i mogliśmy już tak na luzie porozmawiać o przedstawieniu i jak to kiedyś było w przedszkolu. Bardzo podobało mi się to, że mogliśmy zwiedzać przedszkole i bawić się razem z dziećmi. To był fajny pomysł, że pani nam zaproponowała takie wyjście do przedszkola i wszyscy chcieli by to powtórzyć w przyszłym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxWH6_HMVI/AAAAAAAAJwU/jAPoKcLLn6Q/s1600-h/100_7265.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 150px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353748751129719122" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxWH6_HMVI/AAAAAAAAJwU/jAPoKcLLn6Q/s200/100_7265.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Klaudia Bartuzel&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Przedstawienie było fajne. Próby odbywały się często. Wypadliśmy dobrze. Siostry przyjęły nas bardzo miło i przyjemnie. Chciałabym, żebyśmy powtórzyli to w przyszłym roku, bo przedszkole jest super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxaz0DxvaI/AAAAAAAAJws/OWgvWwdR1EM/s1600-h/100_7267.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxaz0DxvaI/AAAAAAAAJws/OWgvWwdR1EM/s200/100_7267.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353753903230991778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Adrianna Stuczyńska&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Próby były miły i przyjemne. Wszyscy staraliśmy się wypaść jak najlepiej. Grałam wiedźmę i potem była fajna zabawa kiedy robiliśmy sobie zdjęcia z dziećmi i jak przebierały się w nasze stroje. Myślę, ze odnieśliśmy sukces. Było fajnie. Chciałabym to powtórzyć w przyszłym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxZqqszo3I/AAAAAAAAJwk/Q9sIgUrvIlQ/s1600-h/100_7239.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxZqqszo3I/AAAAAAAAJwk/Q9sIgUrvIlQ/s200/100_7239.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353752646588277618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkmZ_dxFO7I/AAAAAAAAJvs/7suoeGml7n8/s1600-h/100_7239.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Ania Skulska&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;W próby włożyliśmy wiele pracy, ale było przyjemnie. Ćwiczyliśmy nawet w czasie wyjazdu na zieloną szkołę z naszą wychowawczynią i sami. Grałam Wisełkę i wielkim przeżyciem było dla mnie pokazanie na scenie dzieciom na mapie biegu Wisły i nawiązanie tego dialogu z nimi –to jak wypadnę, ale okazało się , że było ok. Później samo zwiedzanie przedszkola i to jak dzieci były nami zainteresowane, chciały się przebierać, robić z nami zdjęcia, rysowały nasze postacie, bawiły się z nami-super. Muszę przyznać, że byłam na początku trochę zdenerwowana jak wypadnę, ale trema szybko znikła. Do tego ta wspaniała atmosfera panująca w przedszkolu. Siostry były bardzo miłe, aż chce się wracać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-8980906349657181478?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/8980906349657181478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/moi-uczniowie-w-moim-przedszkolu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8980906349657181478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8980906349657181478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/moi-uczniowie-w-moim-przedszkolu.html' title='Moi uczniowie w moim przedszkolu...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxc4ZPJ0DI/AAAAAAAAJw8/EZR45NvgJiE/s72-c/100_7272.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-5450909802258330709</id><published>2009-06-22T18:31:00.038+02:00</published><updated>2009-07-02T10:17:26.824+02:00</updated><title type='text'>Kilka słów... z planu realizacji przedstawienia "O łaciatym słoniu"</title><content type='html'>&lt;em&gt;- Dlaczego zdecydowała się pani/pan na udział w bajce "O łaciatym słoniu"?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxqD3YyJXI/AAAAAAAAJxU/dSGHB4-5jeU/s1600-h/DSC04264%5B1%5D.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 149px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxqD3YyJXI/AAAAAAAAJxU/dSGHB4-5jeU/s200/DSC04264%5B1%5D.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353770671676728690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;Aneta Pawlak (&lt;em&gt;Bombik&lt;/em&gt;)- &lt;/strong&gt;Chciałam zrobić coś interesującego dla dzieci. Lubię, kiedy dzieci są zadowolone. Na początku było to dla mnie niewiarygodne, że ja mogę w czymś wystąpić, ale widać cuda się zdarzają...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Małgorzata Wiśnik (&lt;em&gt;Żyrafa&lt;/em&gt;) &lt;/strong&gt;- W tym roku podjęłam decyzję szybko. Zdobyłam doświadczenie w roku ubiegłym. W tym czasie świetnie się bawiłam wraz z innymi rodzicami. Czas jaki spędzamy na próbach jest dla mnie relaksem i oderwaniem się od zabieganego życia. Po drugie serce moje się cieszy jak widzi, że dzieciom podoba się przedstawienie i moje pociechy są dumne ze swoich rodziców.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Katarzyna Pełka-Wolsztajn (&lt;em&gt;Mama Bombika&lt;/em&gt;)&lt;/strong&gt; - Bo praca nad bajką dla dzieci to wspaniałe doświadczenie, ale i też mnóstwo radości.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Roman Krzeszewski (&lt;em&gt;Mamut&lt;/em&gt;)&lt;/strong&gt; - Ponieważ byłem w stanie wygospodarować czas, i oczywiście sprawia to przyjemność moim dzieciom i nie tylko.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Michał Ociepka (&lt;em&gt;Hiena&lt;/em&gt;)- &lt;/strong&gt;Uczestniczyłem już w poprzednim przedstawieniu i powiedziałem sobie, że i w tym roku również będę grał. Jest to w jakimś stopniu odskocznia od codzienności, jak również sprawdzenie się na scenie, grając przed tak wspaniałą publicznością jaką są dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Co pomyślała pani/pan po przeczytaniu po raz pierwszy scenariusza?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;AP - &lt;/strong&gt;Zagrać Bombika, to było fascynujące, Bombik jest dobry, pomocny i godny zaufania, ale i trudne, bo był bardzo zdeterminowany swoją sytuacją. Starałam się być bardzo smutna, zmartwiona, wręcz cieszyłam się, gdy mogłam być już ożywiona i szczęśliwa, ale też było bardzo wesoło.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MW &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;-&lt;/strong&gt; Na pewno było to dla nas wszystkich wyzwanie, gdyż rolę zwierząt nie miałam okazji grać. Ale szybko wczułam się w nią. Uświadomiłam sobie, że przecież codziennie czytając dzieciom bajkę na dobranoc wcielam się w różne postacie i zwierzęta, naśladując głos lwa, myszki, kurczaczka, króla, księżniczki, rycerza i wielu, wielu innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxqhpGQgiI/AAAAAAAAJxc/5RNN6MIno5k/s1600-h/DSC04252%5B1%5D.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 138px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxqhpGQgiI/AAAAAAAAJxc/5RNN6MIno5k/s200/DSC04252%5B1%5D.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353771183237005858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;KP-W -&lt;/strong&gt; Po przeczytaniu scenariusza jak zwykle pomyślałam, że nasz reżyser starannie dobiera treści dla dzieci i mądrze uczy je jak ważne są w życiu te najcenniejsze cechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;RK -&lt;/strong&gt; Myślałem przede wszystkim o tym, jak wygospodarować czas, czy będę w stanie uczestniczyć i wywiązać się z deklaracji.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MO - &lt;/strong&gt;Myśl, która pierwsza przeszła mi przez głowę była taka: "coś mi się wydaję, że będzie bardzo ciężko...". Na początku dosyć dziwnie się czułem w skórze hieny, jednak z próby na próbę było coraz śmielej, pewniej i śmieszniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- W jaki sposób dokonano podziału ról?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;AP - &lt;/strong&gt;Role wybieraliśmy wspólnie, bez narzucania komukolwiek, bardziej słuchaliśmy sugestii p.Agnieszki, która była duszą przedstawienia i naszym natchnieniem, jej uwagi były bardzo pomocne, ale też nic nie narzucała, pozwalała rozwinąć się naszej fantazji..., pomocne były także uwagi innych uczestników przedstawienia. Nie było także łatwo ze strojami, ale w końcu liczył się sam pomysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxq_SZZT5I/AAAAAAAAJxk/1ht2_6Ip-Gw/s1600-h/DSC04265%5B1%5D.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 120px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/Skxq_SZZT5I/AAAAAAAAJxk/1ht2_6Ip-Gw/s200/DSC04265%5B1%5D.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353771692539334546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;MW - &lt;/strong&gt;W sumie wszyscy rodzice typowali innych. Większość się znała z ubiegłego roku i już z góry było wiadomo kto kogo zagra. Moja rola mi przypasowała, chyba w każdej czułabym się dobrze. Bardzo chętnie słuchałam sugestii reżysera odnośnie mojej gry (co dwie głowy to nie jedna). Największym problemem był fakt, że za cicho mówiłam rolę, musiałam nad tym dużo pracować. Polubiłam żyrafę, która bardzo przejęła się brakiem pałeczek do gry, a później była uradowana i wdzięczna Bombikowi za pomoc. W życiu jest tak samo. Przejmuję się niepowodzeniami i cieszę się nawet z drobnych uciech, które mnie i moją rodzinę spotykają. Przedstawienie było powtarzane nie tylko w przedszkolu ale także w domu kilkakrotnie. Moje córki w każdej wolnej chwili bawiły się w Bombika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;KP-W - &lt;/strong&gt;Grałam mamę Bombika. Wspaniale się czułam w tej roli. Mama Bombika jest mądra, ciepła i troskliwa. Oczywiście bardzo ją lubię. Sugestie reżysera odnośnie gry były, ale też i były bardzo wskazane, zależało mi na tym jak dobrze oddać rolę, bez względu na to, czy postać pochodzi ze świata zwierząt czy ludzi. Chodzi o to,jak zyskać, albo też, nie stracić sympatii dzieci. Takie przedstawienie łączy, wiąże rodziców i przenosi się na dom, w tym pozytywnym znaczeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxrW21lxqI/AAAAAAAAJxs/vko_xuCayhE/s1600-h/DSC04254%5B1%5D.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 124px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxrW21lxqI/AAAAAAAAJxs/vko_xuCayhE/s200/DSC04254%5B1%5D.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353772097458259618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;RK - &lt;/strong&gt;Wydaje mi się, że jest to akt dobrej woli i indywidualnych preferencji. Są deklaracje, akceptacje i ruszamy bez irytacji do prób... Ja grałem mamuta i w tej roli czułem się "ciepło", ze względu na kiepski stan zdrowia, trochę mi pot zalewał oczy... ale kwestie były proste i krótkie więc pomimo zaatakowanych dróg oddechowych dałem radę. Odnośnie gry zostawiono mi dowolność, reszta to była inwencja mojej Żony i Cioci (w stroju, chociaż ja byłem krojczym). Dzieci dodały kilka istotnych sugestii, uczestniczyły w próbach, więc widziały to z właściwej perspektywy i miały cenne uwagi. Mamuty darzę sympatią. Mogą na mnie mówić Mamut...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MO -&lt;/strong&gt;Każdy wybierał postać, którą chciałby grać, lub w której dobrze by się czuł. To nie było łatwe, wręcz było ciężko, postacie zwierząt, jak np. przebiegła, dokuczliwa hiena, zmuszały nas do nienaturalnego zachowania się na scenie, trzeba było się przełamywać aby być innym niż się jest. Ta atmosfera prób przenosiła się do domu, jak wszystko co nas spotyka poza nim. Było więc i odpytywanie z tekstu i praca nad zachowaniem się na scenie i dopracowywanie szczegółów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Jakie wspomnienia zabrała pani/pan ze sobą z planu?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;AP -&lt;/strong&gt;Świadomość, że robimy to dla dzieci, które na nas liczą... dodawała nam skrzydeł. Bardzo przyjemnie było patrzeć na pociechy, jak z ogromnym zainteresowaniem i przejęciem oglądały przedstawienie. Uwielbiałam próby, trochę szkoda, że już po wszystkim... były żarty, śmiechy i muzyka. Udział w tym projekcie upewnił mnie, że to przedszkole jest dla dzieci i że je kocha, a ja kocham to przedszkole i ludzi którzy w nim pracują i dziękuję za wszystko.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;MW - &lt;/strong&gt;Sprawienie wielkiej radości moim i innym dzieciom, a nawet osobom dorosłym, dużo zabawy i śmiechu podczas prób, oderwanie się od codzienności. Wszyscy rodzice wkładali dużo serca i zaangażowania w przygotowanie dekoracji i strojów. Pani Agnieszka, przygotowała wszelkie szczególiki: muzykę, aranżację tańców, piosenki, dekoracje i co najtrudniejsze... często musiała "stawiać do pionu" rodziców, bo było zbyt wesoło. Biorąc udział w licznych projektach organizowanych przez przedszkole myślę o moich dzieciach. Ja w czasie swojego dzieciństwa nie miałam i nie mam jakichkolwiek więzi matczynych. Obiecałam sobie, że takich błędów nie będę popełniała w stosunku do moich dzieci, że będę mamą do której zawsze mogą się przytulić, zwierzyć, poradzić i że razem będziemy spędzać dużo, dużo czasu... Wspomnienia są wyjątkowe i niezapomniane...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;KP-W - &lt;/strong&gt;Wspólna, dobra zabawa, radość a jednocześnie świadomość, że robimy coś fajnego, że integrujemy się z przedszkolem, że sprawiamy radość dzieciom. To był już trzeci podobny projekt w którym wzięłam udział. Szkoda, że już opuszczamy nasze kochane Przedszkole. Ale będziemy wracać! Zachowamy też piękne wspomnienia.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;RK -&lt;/strong&gt;Uznanie w oczach mojej córki... gdy wręczała mi dziękczynny podarek na koniec każdego przedstawienia. To był kolejny projekt w którym uczestniczyłem. Mój udział w nim był zadośćuczynieniem za opiekę i przekazywane wartości moim dzieciom. Pokazanie, że tremę, wstyd są normalnym zjawiskiem, które w odpowiedniej atmosferze da się przezwyciężyć i nie będą paraliżujące. &lt;em&gt;&lt;span style="color:#993300;"&gt;Warto jest żyć i trudzić się dla innych.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxrsJDVENI/AAAAAAAAJx0/N_WOdBRAkyo/s1600-h/DSC04259%5B1%5D.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 188px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxrsJDVENI/AAAAAAAAJx0/N_WOdBRAkyo/s200/DSC04259%5B1%5D.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353772463124975826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;MO -&lt;/strong&gt;To, że będę występował przed córką. Ludzie, z którymi współpracowałem stali się bliżsi. Podczas prób i samego występu panowała bardzo miła, przyjazna atmosfera, o którą tak ciężko wśród obcych sobie ludzi. To nie była praca, lecz przyjemność i odskocznia od dnia codziennego. A Bombik spisał się super!!! Wszystko co działo się na deskach teatru w przedszkolu było wspaniałe i wszystko będę wspominał bardzo miło. Udział w projektach przedszkola to nie tylko współpraca rodziców z przedszkolem, ale także powrót pamięcią do lat dziecięcych, do których miło się wraca. Uważam, że dzięki takim projektom rodzice zbliżają się do siebie, są bardziej otwarci, życzliwi, częściej rozmawiają ze sobą. &lt;span style="color:#993300;"&gt;&lt;em&gt;Czasem jeden uśmiech poprawia humor na cały dzień.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziękuję za rozmowę, z franciszkańskim pozdrowieniem: Pokój i Dobro s.Luiza&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UU3iTPiL0p4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UU3iTPiL0p4&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-5450909802258330709?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/5450909802258330709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/rozmowa-wspomnienia-z-planu-realizacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/5450909802258330709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/5450909802258330709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/rozmowa-wspomnienia-z-planu-realizacji.html' title='Kilka słów... z planu realizacji przedstawienia &quot;O łaciatym słoniu&quot;'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_800WzFd-xMI/SkxqD3YyJXI/AAAAAAAAJxU/dSGHB4-5jeU/s72-c/DSC04264%5B1%5D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-8130881321140101818</id><published>2009-06-22T07:40:00.009+02:00</published><updated>2009-06-30T20:13:45.012+02:00</updated><title type='text'>Z radością czytałam dzieciom legendy...</title><content type='html'>Nazywam się Anna Sterczewska i jestem mamą 6-letniej Paulinki z grupy "Wiewiórki" w Przedszkolu S.Honoratek. W tym roku szkolnym dwukrotnie czytałam dla dzieci legendy: "O Czechu, Lechu i Rusie", "O Warszawskiej Syrence". Chcę powiedzieć, że jest to fascynujące przeżycie czytać dla dzieci. Trzeba się bardzo starać aby przyciągnąć ich uwagę. Dzieci łatwo się rozpraszają więc nie można pozwolić sobie na bylejakość. Z drugiej strony to bardzo przyjemne widzieć, że z uwagą słuchają, przeżywają emocje związane z czytanym tekstem, zadają pytania itp. Dla mnie najbardziej wzruszające było słuchanie ich podziękowań, kiedy chciały się do mnie jeszcze przytulić i żebym ja je przytulała. Dzieci nie udają emocji - więc ich nieudawana sympatia była dla mnie bardzo miła. Myślę, że to dobrze kiedy nauczyciele i rodzice współpracują ze sobą w wychowywaniu dzieci. Tworzy się wtedy pomiędzy wszystkimi bardzo serdeczna nić przyjaźni i sympatii. Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam w tym uczestniczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Anna Sterczewska, mamusia Paulinki z grupy "Wiewiórki"&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed height="267" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" width="400" src="http://picasaweb.google.pl/s/c/bin/slideshow.swf" flashvars="host=picasaweb.google.pl&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;feat=flashalbum&amp;amp;RGB=0xfef6ee&amp;amp;feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.pl%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fgodecka%2Falbumid%2F5350029979910358721%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Den_US"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-8130881321140101818?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/8130881321140101818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/z-radoscia-czytaam-dzieciom-legendy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8130881321140101818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8130881321140101818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/z-radoscia-czytaam-dzieciom-legendy.html' title='Z radością czytałam dzieciom legendy...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-2532864732122042376</id><published>2009-06-16T05:53:00.014+02:00</published><updated>2009-06-30T06:35:03.673+02:00</updated><title type='text'>Słodkie czytanie...</title><content type='html'>Z wielką radością przyjęłyśmy zaproszenie s.Luizy do wzięcia udziału w akcji "Rodzice czytają dzieciom". Chętnych rodziców było bardzo wielu , ale ostatecznie trzy mamusie z grupy "Pszczółki": Marzena, Lusia i Sylwia podjęły to wyzwanie, przygotowując legendę pt. "Toruńskie pierniki". Po głębokim przemyśleniu, trwało to całą długą noc, powstał pomysł przedstawienia treści legendy za pomocą krótkiej inscenizacji. Podzieliłyśmy się więc rolami i zaczęłyśmy przygotowywać potrzebne rekwizyty, w czym pomagała nam s.Agnes. Ten dzień był wyjątkowy. Dlaczego? Ponieważ wśród kolorowych kredek, ciasteczek i pysznej kawy , podczas długich rozmów oczywiście o dzieciach, poznałyśmy się bliżej a strach, wszelkie obawy i trema minęły. Podczas próby role, teksty... wszystko nam się myliło, ale gdy na salę weszły dzieci, tremę schowałyśmy do kieszeni i z zapałem opowiedziałyśmy dzieciom legendę o "Toruńskich piernikach". Dzieci nagrodziły nas gromkimi brawami, i ku naszemu zaskoczeniu wręczyły nam piękne dyplomy i pamiątkowe książeczki. Na zakończenie poczęstowałyśmy wszystkie dzieci prawdziwymi, toruńskimi piernikami i było wielkie smakowanie wśród radości i uśmiechów. Miło było patrzeć na roześmiane, czekoladowe buźki dzieci, a szczególnie nasze, zadowolone i dumne, że mają takich cudownych rodziców... Zachęcamy wszystkich rodziców do angażowania się w akcje proponowane przez siostry i do sprawiania swoim pociechom... radosci z bycia razem z nimi w przedszkolu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Sylwia Szymala, Marzena Lerka, mamusie Ani i Wiktora z grupy Pszczółki&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed height="267" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" width="400" src="http://picasaweb.google.pl/s/c/bin/slideshow.swf" flashvars="host=picasaweb.google.pl&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;feat=flashalbum&amp;amp;RGB=0xfef6ee&amp;amp;feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.pl%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fgodecka%2Falbumid%2F5347785725614768545%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Den_US"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-2532864732122042376?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/2532864732122042376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/rodzice-czytaja-dzieciom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/2532864732122042376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/2532864732122042376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/06/rodzice-czytaja-dzieciom.html' title='Słodkie czytanie...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-6798270342313869944</id><published>2009-03-16T13:25:00.006+01:00</published><updated>2009-06-30T06:32:01.366+02:00</updated><title type='text'>Przygotowania do naszych występów...</title><content type='html'>Witam serdecznie, chciałam podzielić się z Państwem moimi przeżyciami jakich doświadczyłam w czasie przygotowań do występów w Przedszkolu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam przyjemność brać udział w dwóch przedstawieniach teatralnych i wiem na pewno, że w każdym przypadku w trakcie naszych prób świetnie się wszyscy bawiliśmy. Nie dość, że odstresowaliśmy się to jeszcze na sam finał zrobiliśmy naszym pociechom wielką niespodziankę. Cudownie jest patrzeć jak dzieciom oczka się śmieją i z taką wielką dumą patrzą na swoich rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AgCpcbQ30s0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AgCpcbQ30s0&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W maju 2008 roku miałam zaszczyt brać udział w przedstawieniu "Kopciuszek" - ja w roli Kopciuszka. Przyznaje, że na początku wahałam się i nie chciałam tak bardzo się angażować - sądziłam , że do tego się nie nadaje. Jednak przekonałam się i wcale nie żałuję - świetnie się bawiłam. Po przedstawieniu dzieci zaczepiały mnie na korytarzu i mówiły: „to był właśnie Kopciuszek”. Trwało to około kilku tygodni i było mi miło, że my rodzice mogliśmy taką wielką radość sprawić wszystkim dzieciom uczęszczającym do Przedszkola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NSooouIfEYU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NSooouIfEYU&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku natomiast akcja Rodzice Dzieciom polegała na przeczytaniu legendy. Ja z innymi rodzicami czytaliśmy "Legendę o Śpiących Rycerzach". Legenda nie należy do łatwych dla tej grupy wiekowej. Przygotowaliśmy dla naszych pociech dwa duże plakaty, pokaz slajdów ze zdjęciami i na sam koniec zagadki z nagrodami. Dzieci świetnie się bawiły - były bardzo zaangażowane w to co się dzieje na sali. W czasie przygotowań otworzyło się przed nami dzieciństwo - przyznaję, że już dawno nie malowałam tak intensywnie farbami. Dwa plakaty, które przygotowaliśmy przedstawiały Górę Giewont - Śpiącego Rycerza i postać Śpiącego Rycerza w zbroi. Było to dla nas wyzwanie, ale dałyśmy radę. Efekt plakatów był prześliczny. My rodzice jesteśmy "zdolne bestie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2gGEtUxPsYw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2gGEtUxPsYw&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy i do angażowania się w różne organizowane zabawy w Przedszkolu. Polecam całym sercem - na pewno nie pożałujecie.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; Przedszkole Sióstr Honoratek jest przedszkolem, które angażuje się bardzo w rozwój naszych pociech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Małgorzata Wiśnik - mama Zuzi i Jagódki z grupy IV "Motylki"&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-6798270342313869944?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/6798270342313869944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/03/rodzice-dzieciom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/6798270342313869944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/6798270342313869944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/03/rodzice-dzieciom.html' title='Przygotowania do naszych występów...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-895502504923897505</id><published>2009-03-15T08:02:00.002+01:00</published><updated>2009-05-17T19:22:32.277+02:00</updated><title type='text'>JP II - pierwsza rocznica...</title><content type='html'>Zapraszamy do obejrzenia fragmentów aranżacji słowno-muzycznej dedykowanej Janowi Pawłowi II, przygotowanej przez dzieci z Przedszkola Sióstr Honoratek z okazji pierwszej rocznicy Jego przejścia do domu Ojca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;scenariusz: Anna Grygowska, Magda Talaga;&lt;br /&gt;oprawa multimedialna: Paweł Grygowski, Tomasz Talaga, s.Luiza;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DtGm4FF-69M&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DtGm4FF-69M&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętasz tamten dzień... podziel się z nami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-895502504923897505?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/895502504923897505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/03/jp-ii-rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/895502504923897505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/895502504923897505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/03/jp-ii-rocznica.html' title='JP II - pierwsza rocznica...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-1678283516840984120</id><published>2009-02-07T15:10:00.000+01:00</published><updated>2009-02-07T15:35:47.658+01:00</updated><title type='text'>Zapisane w pamięci</title><content type='html'>Bardzo mile wspominam przedszkole i czasem chciałabym do niego wrócić. Do ciekawych zajęć, zabaw, występów teatralnych, które zostały w mojej pamięci zapisane. &lt;br /&gt;Dużą radość przynosiły mi wycieczki w ciekawe miejsca, wyjazdy na zielone przedszkole, a tam mnóstwo atrakcji: podchody, stadnina koni, basen. Dużo ciekawych rzeczy działo się w przedszkolu w ciągu całego roku. Razem z wychowawczyniami redagowaliśmy pisemko pt. "Magazyn Przedszkolaka". Każdy czytający mógł znaleźć w nim co dla siebie. &lt;br /&gt;Były w nim krzyżówki do rozwiązania, śmieszne wypowiedzi dzieci i słówko dla naszych rodziców.&lt;br /&gt;Prowadziliśmy korespondencję z dziećmi z zaprzyjaźnionego przedszkola. W listach dzieliliśmy się naszymi przeżyciami, a podczas wspólnych spotkań wesoło się bawiliśmy . &lt;br /&gt;Jednym słowem nie nudziliśmy się w przedszkolu, ale pożytecznie spędzaliśmy czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Paulina Frankowska&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;(rocznik '95)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-1678283516840984120?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/1678283516840984120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/zapisane-w-pamieci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1678283516840984120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1678283516840984120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/zapisane-w-pamieci.html' title='Zapisane w pamięci'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-1829541413651090868</id><published>2009-02-07T10:37:00.000+01:00</published><updated>2009-02-07T10:54:21.824+01:00</updated><title type='text'>Wspólne przeżywanie</title><content type='html'>Często wracamy myślami do tych lat, kiedy wspólnie z dziećmi uczestniczyliśmy w życiu przedszkola. &lt;br /&gt;Spotkaliśmy się tam z dużą życzliwością całego personelu. Dzieci nasze zostały otoczone fachową opieką.&lt;br /&gt;Bardzo ciepło wspominamy wspólnie spędzone Wigilie Bożego Narodzenia. Jasełka wystawiane przez dzieci dostarczały rodzicom wielu wzruszeń. Dzielenie się opłatkiem i wspólne kolędowanie długo jeszcze zostaną w naszej pamięci. &lt;br /&gt;Wspaniałą przygodą dla nas były występy naszych córek wraz z zespołem prowadzonym przez p.Dorotę Smolarek na Ogólnopolskim i Międzynarodowym Przeglądzie Piosenki Religijnej. Miłą pamiątką po tych i innych występach są kasety nagrane przez dzieci. &lt;br /&gt;Dzięki oddaniu i poświęceniu sióstr oraz pań pracujących w przedszkolu dziewczynki zostały dobrze przygotowane do rozpoczęcia nauki w szkole. &lt;br /&gt;Cieszymy się, że Bóg obdarzył nas jeszcze jednym dzieckiem i będziemy mieli możliwość przeżywania kolejny raz wspaniałych chwil związanych z życiem przedszkola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Ilona i Dawid Sikorscy&lt;/strong&gt; &lt;/em&gt;(&lt;em&gt;rodzice Marty i Agnieszki)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-1829541413651090868?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/1829541413651090868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/wspolne-przezywanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1829541413651090868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1829541413651090868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/wspolne-przezywanie.html' title='Wspólne przeżywanie'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-1914540506876343174</id><published>2009-02-07T09:56:00.000+01:00</published><updated>2009-02-07T10:36:12.408+01:00</updated><title type='text'>Miłe chwile z tamtych lat</title><content type='html'>Gdy miałam 5 lat rodzice zapisali mnie do przedszkola. Chodziłam do niego przez dwa lata. &lt;br /&gt;Co roku obchodzone były bardzo uroczycie święta Bożego Narodzenia. Jasełka wystawiane były przez wszystkie dzieci z przedszkola. Po jasełkach wszyscy wchodzili na grę, do swoich sal, śpiewając kolędy. Dzieliliśmy się opłatkiem, składając sobie życzenia ze wszystkimi obecnymi w sali. &lt;br /&gt;Także obchodzone były święta Wielkiej Nocy, święcenie pokarmów, które przygotowywały specjalnie dla nas siostry z kuchni. &lt;br /&gt;Zawsze przed wakacjami wyjeżdżaliśmy na "zielone przedszkole". Jeździliśmy na 4 dni. Wybieraliśmy sobie z kim chcemy spać w pokojach. Sami przygotowywaliśmy sobie kanapki na śniadanie i kolację, obkładając je tym czym sami chcieliśmy, niektóre dzieci smarowały dżemem i na to kładły wędlinę i to im smakowało. Organizowane były różne zabawy, konkursy, podchody, dyskoteki. A jak komus zatęskniło się wieczorem za rodzicami, to siostry zawsze przytuliły, poczytały bajkę i już spaliśmy.&lt;br /&gt;Pani Dorotka przygotowywała nas do udziału w festiwalu. Brałam w nim udział tylko raz, w 1997 roku. Wtedy właśnie zajęliśmy drugie miejsce.&lt;br /&gt;Fajnie było chodzić do przedszkole, często wspominam miłe chwile z tamtych lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Marta Sikorska &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;(rocznik '91)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej wspominam z przedszkola wyjazd na "zielone przedszkole", oraz inne wycieczki. Pojechaliśmy nad Zalew Sulejowski, tam był duży las, w którym bawiliśmy się w podchody. Codziennie wychodziliśmy nad Zalew i oglądaliśmy ptaki, organizowane były różne zabawy. W ogóle nie było czasu myśleć o domu i tęsknić za rodzicami. W przedszkolu spędziłam miło czas z koleżankami i kolegami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Agnieszka Sikorska&lt;/strong&gt; (rocznik '92) &lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-1914540506876343174?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/1914540506876343174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/rodzinne-wspominki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1914540506876343174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/1914540506876343174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/rodzinne-wspominki.html' title='Miłe chwile z tamtych lat'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-8647892475356917352</id><published>2009-02-06T14:27:00.000+01:00</published><updated>2009-02-06T14:59:48.602+01:00</updated><title type='text'>Niefortunne ferie</title><content type='html'>W czasie ferii zimowych, które spędzałam u babci w Płocku, miałam wypadek w wyniku którego znalazłam się w szpitalu. Wówczas miałam sześć lat i byłam bardzo tym wypadkiem przygnębiona. &lt;br /&gt;Cała moja grupa, "Wiewiórki", pod przewodnictwem s.Małgosi wspierała mnie duchowo i pomogła mi przetrwać te trudne chwile.&lt;br /&gt;W szpitalu przeleżałam miesiąc, podczas mojej hospitalizacji, a później rehabilitacji siostra nagrywała i przysyłała mi przez moich rodziców wiele kaset magnetofonowych z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia oraz relacje dzieci z życia przedszkola. &lt;br /&gt;Dostałam także stosy laurek, które mam po dzień dzisiejszy. &lt;br /&gt;Gdy wróciłam po rekonwalescencji do przedszkola grupa powitała mnie ciepło i radośnie. &lt;br /&gt;Bardzo mnie cieszyło, że mogę spędzić wreszcie choć jeden dzień z dziećmi i siostrami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Lidka Dziubeła&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;(rocznik '90)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-8647892475356917352?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/8647892475356917352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/niefortunne-ferie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8647892475356917352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/8647892475356917352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/niefortunne-ferie.html' title='Niefortunne ferie'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-2901595920137425629</id><published>2009-02-06T14:06:00.000+01:00</published><updated>2009-02-06T15:00:11.333+01:00</updated><title type='text'>Mikołaj - niespodzianka</title><content type='html'>Jak co roku w przedszkolu w okresie Bożego Narodzenia organizowane były Jasełka, podczas których przychodził święty Mikołaj i rozdawał prezenty. &lt;br /&gt;Gdy wszystkie dzieci zebrały się już na sali okazało się, że moich rodziców nie ma. Byłam zrozpaczona, ze łzami w oczach zaczęłam rozglądać się i pytać, ale nikt nie widział mojego taty ani mamy. &lt;br /&gt;Gdy przyszła moja kolej odebrania prezentu, Mikołaj uśmiechnął się do mnie i powiedział cicho znanym mi głosem: "nie płacz, to ja jestem twoim tatą, spotkałem po drodze świętego Mikołaja, który poprosił mnie o pomoc w rozdawaniu dzieciom prezentów, bo ma bardzo dużo pracy w tym roku i nie mogłem mu odmówić". &lt;br /&gt;Były to najpiękniejsze święta w przedszkolu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Lidka Dziubeła&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; (&lt;em&gt;rocznik '90)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-2901595920137425629?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/2901595920137425629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/mikoaj-niespodzianka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/2901595920137425629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/2901595920137425629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/mikoaj-niespodzianka.html' title='Mikołaj - niespodzianka'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-3078038843124964922</id><published>2009-02-06T12:44:00.000+01:00</published><updated>2009-02-06T15:00:51.680+01:00</updated><title type='text'>Nowe przedszkole</title><content type='html'>Był kwiecień, może maj 1991 roku w Przedszkolu Państwowym Nr 69 w Łodzi, gdy zaczęto mówić o tym, że od następnego roku szkolnego przedszkole będzie prowadzone przez siostry zakonne. Pani dyrektor rozdawała nawet deklaracje, aby dzieci zapisywać do innych placówek. Większość dzieci jednak została. A te, które się przeniosły, szybko wróciły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od września 1991 roku w przedszkolu zaczęły rządzić nowe zasady. Nie te regulaminy (bo to się nie zmieniło), ale zaczęło być ważne, co dzieci czują. Czy mogą, mając problem, schować się w spódniczkę pani i tam się przytulić, wypłakać. Dzieci miały swoje ukochane nowe panie (siostry), które serce, całą swoją miłość oddały tym maluchom. Ich dobroć, miłość, pokora wobec tych, których nie wszyscy chcą słuchać, były ogromnym darem. Dzieci, które do tej pory nie chciały chodzić do przedszkola, teraz niechętnie wracały do domu. Wiedziały, że nie spotka ich żadna krzywda. Serce miały nie tylko opiekunki, ale także panie dyrektorki, które nie żałowały pieszczot, miłych słów i dawania swej miłości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedszkole przestało być instytucją, zaczęło być czym zupełnie podobnym do domu. Nie chodziło tu tylko o przechowanie maluchów, nauczenie ich wierszyków, zrealizowanie programu. Panowała tu miłość i dbałość o wszystkie, również te najważniejsze emocjonalne potrzeby maluchów. &lt;br /&gt;Niektórzy rodzice, tacy jak ja, mogli po raz pierwszy spokojnie pracować, nie "odklejając" od siebie rano dziecka, które krzyczy: "ja nie chcę do przedszkola".&lt;br /&gt;"Nowe przedszkole" reagowało na wszystko. Były więc radości, kiedy dzieci były zadowolone, rozbawione, wesołe, ale także wspólnie przeżywały troski. I tak, kiedy ktos chorował, dzieci modliły się w kaplicy, prosząc o zdrowie.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Moje dziecko chodziło do Przedszkola prowadzonego przez Siostry Honoratki dwa lata. Były to niewątpliwie lata poczucia bezpieczeństwa, zarówno dla małej Marylki, jak i dla mnie. &lt;br /&gt;Dlatego też, jako jedna z wielu rodziców starałam się wspomagać działania sióstr. Tu również spotkałam się z życzliwością. Zarówno siostry dyrektorki jak i wychowawczynie pomagały rodzicom przy organizowaniu imprez. Podsuwały nowe pomysły, a przede wszystkim starały się czynić wszystko, aby dzieciom było dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Danuta Czech&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;(mama Marylki, rocznik '87)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-3078038843124964922?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/3078038843124964922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/byl-kwiecien-moze-maj-1991-roku-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3078038843124964922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3078038843124964922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/byl-kwiecien-moze-maj-1991-roku-w.html' title='Nowe przedszkole'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8126935875502038033.post-3830631080847356648</id><published>2009-02-06T03:48:00.000+01:00</published><updated>2009-02-06T15:01:16.540+01:00</updated><title type='text'>Okruchy wspomnień po latach spisane...</title><content type='html'>Po raz pierwszy przekroczyłam próg Przedszkola Sióstr Honoratek w 1958 roku. Z oczywistych względów nie pamiętam tego momentu, ale głęboko wryły się w moją pamięć inne zdarzenia, a nade wszystko ogólne wspomnienie dobra i głębokiego serca, jakiego zaznałyśmy - my dzieci - na każdym kroku. &lt;br /&gt;Przedszkolem kierowała wówczas s.Nimfa, Jadwiga Stefańczyk, wspaniały człowiek i niestrudzony organizator, o ogromnym darze zjednywania sobie ludzi. Jeden z najwspanialszych charakterów, jaki udało mi się spotkać w dotychczasowym życiu. Nie zajmowała się nami bezpośrednio, ale mimo to doskonale znała nasze imiona i wtedy, kiedy któremu z dzieci wydłużała się buzia, a w oku kręciła się łezka, zawsze znajdowała słowo pocieszenia, cieplejszy uścisk, obrazek czy cukierka, po którym czułyśmy się wyjątkowe. &lt;br /&gt;Przedszkole w tych czasach mieściło się na parterze budynku przy ul.Lokatorskiej i sprawowało pieczę nad trzema grupami wiekowymi: maluchy, średniaki, starszaki. Nie pamiętam siebie w grupie najmłodszej , ale całkiem nieźle potrafię odtworzyć swoje poczynania w grupie średniej, którą opiekowała się s.Izabela, powszechnie nazywana przez nas s.Izą. Była to szczupła i dosyć wysoka kobieta, gładko uczesana w kok, o łagodnej twarzy, z której emanował głęboki spokój i cierpliwość. Taka też była w kontaktach z nami, ciepła i opanowana, wrażliwa na losy rodzin. Ilekroć któryś z naszych rodziców czy dziadków miał kłopoty ze zdrowiem, to zawsze cała grupa przy porannej modlitwie prosiła Boga o jego wyzdrowienie. &lt;br /&gt;Grupa starszaków była prowadzona przez filigranową, opiekuńczą, o nieco nieśmiałym spojrzeniu s.Zdzisię. Do tej grupy chodziła moja najbliższa przyjaciółka, z którą codziennie po powrocie do domu spierałyśmy się o to, która ciekawiej spędziła dzień i czego się nauczyła. &lt;br /&gt;Najmłodszą grupą opiekowała się najmłodsza z sióstr, pogodna i promienna s.Metodia, Maria Jurkowska, na twarzy której zawsze gościł uśmiech, a jasne, kędzierzawe włosy żywo kontrastowały z ciemnym granatem kamizelek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie w przedszkolu było radosne i twórcze. W wielu z nas rozbudziło zdolności, które rozwinęły się w późniejszym życiu. Tam po raz pierwszy zetknęłyśmy się z utworami M.Konopnickiej, J.Tuwima, J.Brzechwy. Ćwiczyłyśmy pamięć rejestrując w niej coraz to nowe teksty wierszy i piosenek. Na dziecięcych instrumentach - trójkątach, kołatkach, bębenkach - wystukiwałyśmy rytmy melodii granych na pianinie przez s.Jadwigę. Najbardziej chyba lubiliśmy te momenty, kiedy s.Jadwiga zasiadała do pianina, a my pod okiem pani od rytmiki stawialiśmy pierwsze kroki polki, krakowiaka, poloneza. Dla wielu dzieci był to jedyny kontakt z ćwiczeniami tanecznymi. Następnie te wszystkie umiejętności prezentowaliśmy w trakcie przedstawień dla rodziców i bliskich, a reżyserskie oczy kochanych sióstr, gesty ich dłoni, skinienia głów - koordynowały nasze sceniczne poczynania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tamtego czasu minęło wiele lat. Niektórych z bohaterów tamtych wydarzeń, tak jak s.Jadwiga, nie ma już wśród nas. Ogromnie żałuję, że nie było mi dane spotkać się z tą wyjątkową osobą w moim dorosłym życiu. Niech będzie mi wolno zadedykować to wspomnienie pamięci tej, która całe swoje życie poświęciła dzieciom, ich wychowaniu, kształtowaniu postaw i serc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Małgorzata Sepska&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;(rocznik '55)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8126935875502038033-3830631080847356648?l=wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/feeds/3830631080847356648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/po-raz-pierwszy-przekroczyam-prog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3830631080847356648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8126935875502038033/posts/default/3830631080847356648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wspomnieniaprzedszkolehonoratki.blogspot.com/2009/02/po-raz-pierwszy-przekroczyam-prog.html' title='Okruchy wspomnień po latach spisane...'/><author><name>Przedszkole Sióstr Honoratek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04382685312395885120</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
